Panna cotta

Panna cotta

Według mnie przepis na ten deser z użyciem żelatyny jest zupełnie bez sensu. Poza tym napewno nie dla wegan, których grono bardzo szybko się powiększa. Swoją drogą zastanawiam się skąd bierze się ta tendencja. Z chęci bycia zdrowszym i eko, z troski o los zwierząt czy może to moda po prostu. No ale nie o tym dzisiaj. Panna cotta to jeden z moich ulubionych deserów. Do jej zrobienia potrzebujemy pół litra śmietanki 30-36%, płaską łyżeczkę agar agar (zamiast żelatyny),2 łyżki cukru zwykłego, przyprawy (wanilia, listek laurowy, ziele angielskie, cynamon, kardamon, anyż), kieliszek mocnego alkoholu np. rumu, brandy, whisky albo likieru . Podgrzewamy śmietankę z cukrem, agarem i przyprawami do czasu wrzenia ( musimy osiągnąć ten moment, żeby aktywować agar). Na koniec wlewamy alkohol i rozlewamy do małych naczynek. Z przyprawami i alkoholami można ciekawie poeksperymentować. Jeśli chodzi o sposób podania to ja sewuję panna cottę z domową konfiturą ( zimą) i wtedy deser wydaje się mało słodki i delikatny albo z musem owocowym np. malinowym (w sezonie) i wtedy deser wydaje się słodszy, a kwaskowatość musu jest fajnym kontrastem.